Google+

niedziela, 18 sierpnia 2013

Dieta wkracza w okres pracy....

Wróciłam z pracy ....i nie rzuciłam się na lodówkę. Dziś w programie "Życie od kuchn" widziałam lodówkę, która wydawała sygnały dźwiękowe jak się ją otwierało..GENIALNE!

Po tygodniu mogę śmiało powiedzieć, że jestem w plecy 2kg, a centymetrowo by wyszło w biodrach 2cm. Wiem, że dużo mi wody poleciało ale to dobrze, bo czułam się troszkę wodnista, zwłaszcza po 12 godzinach pracy w butach desantach. Dziś już tak strasznie nie było.

Zła jestem jak nie wiem, bo zapomniałam jak co niedzielę łyknąć z rana "tabletki szczęścia" na mój reumatyzm...teraz muszę poczekać tydzień. Ale ale...tak "szeptem napiszę", że od tygodnia nie bolą mnie żadne stawy...na prawę Ci co wiedzą co znaczy ten ból to wiedzą ile to szczęścia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz