Google+

czwartek, 22 sierpnia 2013

Deszczowe popołudnie

Po 13 zaczęło padać. Ciemno jak nie wiem, a ja tu chcę kręcić! Jak na razie jedyną słoneczną stroną jest mój dzisiejszy ubiór.

Obiad...oj żołądek mi się zmniejsza. Ledwo zjadłam dwa kotlety i dwa pomidory z jogurtem i olejem lnianym!- dobra sałatki całej nie zjadłam..... Heloł?! - jak mawia Mariolka z kabaretu. Ale jestem najedzona! :)



niedziela, 18 sierpnia 2013

Dieta wkracza w okres pracy....

Wróciłam z pracy ....i nie rzuciłam się na lodówkę. Dziś w programie "Życie od kuchn" widziałam lodówkę, która wydawała sygnały dźwiękowe jak się ją otwierało..GENIALNE!

Po tygodniu mogę śmiało powiedzieć, że jestem w plecy 2kg, a centymetrowo by wyszło w biodrach 2cm. Wiem, że dużo mi wody poleciało ale to dobrze, bo czułam się troszkę wodnista, zwłaszcza po 12 godzinach pracy w butach desantach. Dziś już tak strasznie nie było.

Zła jestem jak nie wiem, bo zapomniałam jak co niedzielę łyknąć z rana "tabletki szczęścia" na mój reumatyzm...teraz muszę poczekać tydzień. Ale ale...tak "szeptem napiszę", że od tygodnia nie bolą mnie żadne stawy...na prawę Ci co wiedzą co znaczy ten ból to wiedzą ile to szczęścia.

piątek, 16 sierpnia 2013

Jesteś szalona...

Tak ...jestem szalona...choć co raz mniej mi się chce....ale takie zrywu po sukienkę do RESERVED to już dawno nie miałam. Włączyłam pauze w filmiku Karoliny


i "goł"...
Dwa RESERVED'y dalej jest....Mam. Chabrową. Uwielbiam takie sukienki rozkloszowane...Ta przy okazji jutro albo za chwilę zrobię przegląd szafy i niektóre sukienki pójdą na sprzedaż, bo zaraz mi szafa pęknie....

Spoźniłam się na moją Herbalife'ową kolację ale tylko 10 minut, więc wybaczam sobie. Ale poprawiłam sobie humor nieziemsko. Ale dla zainteresowanych: idzie mi bardzo dobrze. Ciągle mi się włącza to coś pt. "Zjadłabym jeszcze coś" ale bardziej mój mózg? zmysły? to podpowiadają ale trzymam się dzielnie...Choć wiem, że jakby mi ktoś powiedział: masz jedz...to POŻRĘ :) I nie będzie to z głodu....


Jarmark Dominikański czyli dziki obłęd...

Jarmark Dominikański w Gdańsku, część ze Starociami na Podwalu....
Torebka, na "srebrnym" łańcuszku z równie srebrnym, ciężkim, stylowym zapięciem. Miesząca: telefon, klucze vel da się upchnąć jeszcze szminkę.
Pytam: Jaka cena?
Odpowiedz: 2 000 - pan dalej dłubie przy czymś.

Zatkało mnie, stwierdziłam że mi się nie podoba. Zresztą na Tkackiej widziałam Hand Made fajną, za ponad 100 zł...
I słyszę:
" a Pani ile da"
Ja: NIC

czwartek, 15 sierpnia 2013

Siu siu siu

Wiecie, że niektóre toalety kosztują AŻ 3 ZŁ !!!!!!! Są takie w Sopocie....

Na szczęście dojechałam do domu. Nie nie, nie dlatego że nie chciało mi się płacić ale dlatego że po 8 rano w niedziele toalety bywają zamknięte vel mają przerę techniczną....

Z resztą co robiłam w Sopocie to ...efekty będą tu:


Miłego dnia...
Boże Dzięki za WC w XXI w. :)))))))))


A to moje "focie"










środa, 14 sierpnia 2013

Jak rozumiem pojęcia DIETA

Przedwczoraj wrzuciłam filmik z 3 dnia DH (Dieta Herbalife)



    Dzis mamy dzień 5 i już jest ok..no nie jest jeszcze szał, bo aż się oblizałam przechodząc obok części piekarniczej w Piotrze i Pawle. Ale cześć słodyczowa nic...zero ruchów żołądka.

    Przypuszczam, że znajdą się tacy którzy stwierdzą, że się głodzę i że nie o to chodzi.

    Moi drodzy informuję, że ja mogę jeść na okrągło. Nawet godzinę po obiedzie mogę mieć ssanie żółądka, a raczej kubków smakowych i tej cześci mózgu, która mówi "ŻREĆ". W pracy może nie wpierniczma, ale jak nie mam co robić i siedzę w domu....oj lepiej żeby nie wiedzieć. To i tak cud, że nie ważę 80 kg tylko 68kg.

   Tak upubliczniam, przynajmniej spojrzę i powiem sobie: udało Ci się! Bo mi się uda!

   Do tematu...Dieta to nie coś na krótko. To coś co jest na całe życie. Chyba żaden dietetyk nie powie Wam, że macie stosować diete kopenhaską czy South Beach- jeśli to to samo to przepraszam, ale ja się nie znam. Powie Wam, że musicie zmienić swoje nawyki żywieniowe! I tak być musi.

    Ja i tak patrzyłam na to co jem. Ale jeśli nie będzie się jadło w miarę regularnie to zapychanie się nawet marchewką nic dobrego nie przyniesie, zresztą ile można jeść marchewkę zamiast czekolady! Najlepiej mieć taki jeden dzień na np ciasta domowej roboty  i nie od razu jeść całą blachę!

    I jeszcze jedno odchudzanie zaczyna sie w głowie...Póki mamy krzywy obraz siebie to nawet 52 kg będzie dla nas za dużo!! Akcpetujmy to jakimi jesteśmy! Jak pokochamy siebie to pokochaja nas inni.

   A na koniec prośba: skoro ktoś nam mówie, że nie je słodyczy czy czegoś to uszanujmy to!!!


   A teraz wkleję Wam coś co zobaczę pod koniec września









poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Zachwyciłam się Hand Made!!! Podglądałam Karolinę z Stylizacje.tv i w końu dałam się na namówić.

Zamówiłam kolor czerwony i wiem, że jeszcze wróce!!!



U Kasmiag możecie zamówić też inne bransoletki, a także zakładki do ksiązki czy pierścionki:

https://www.facebook.com/pages/Kasmiag/620082218005553?fref=ts


Druga bransoletka to bransoletka ekologiczna z.....papieru! Genialne! I dokładnie ta jest obecnie moją własnościa:))))))


Zapleciona robi też inne rzeczy np.:koszyczki
A tu adres projektantki:   https://www.facebook.com/zapleciona?fref=ts  oraz http://www.decobazaar.com/zapleciona



Polecam Wam szczególnie http://www.decobazaar.com/ bo można tam trafić na fenomenalnych utalentowanych ludzi! :))

Ja będę polować dalej!



sobota, 10 sierpnia 2013

Pierwszy Dzień z Herbalife

Dziś miałam "Mój Pierwszy Dzień z Herbalife" w skrócie MPDH :)

Troszke błędów,ale...Głowa do góry bo uczymy się na błędach !!

Obiad był super. Udko z kurczaka może wydawało się ogromne, ale każdy wie że to nie udziec barani, bo większość to krząstki kość (a była gruba)  :) Dla oburzonych, że udko było pewnie smażone, infromuje że było pieczoe we własnym tłuszczu, w przyprawach.

Skórki też nie zjadłam, więc spokojnie nie wbiłam sobie w pupę kurczakowego tłuszczu:)

Błędy to:

- Jabłko na pierwszą przekąske, bo pobudza apetyt, więc przełoże je na drugą przekąske lub jako dodatek do soku warzywnego.
- Druga przekąska z serkiem wiejskim...porzucę go bez żalu:)

Ciesze się, że moge stosować moja dietę nie łączanie i UWAGA: mogę raz w tyg na główne danie zjeść moja ukochaną Bruschettę:)))

Kończę mój MPDH mądrzejsza na jutro:)

Aaaaa....dodam że obecnie ważę 68.7.... cel to 60-61 kg albo tyle kiedy się będę ze sobą czuć ok:) - i nie sądze żeby to była 5 z przodu, ponieważ na nieszczęsnej diecie Dukana doszłam do 61,4 kg i wyglądałam zadowalajaco, a mój organizm powiedział "sory kochana ale niżej nie"- i BARDZO DOBRZE!

I jeszcze uwaga: ODCHUDZANIE ZACZYNA SIĘ W GŁOWIE. Uwierzcie, że możecie czuć na wadze spadek, ale w lustrze będziecie widzieć siebie, cały czas "tą grubą". Miałam tak na Dukania, dopiero dotarło to, że jest mnie mniej po ubraniach. Także pracujmy nad sobą, nad swoimi nawykami, nad swoja psychika i akceptujmy siebie i kochajmy siebie. Każdy je piękny, to że inni nas nie akceptują....ich problem!!!

Ostrzegam, że nie będę i nie chcę nosić rozmairu S vel XS bo będę wyglądać okropnie, a kobiece kształty mieć muszę i już. Dietą chce po pierwsze zaczać systematykę odżywiania, po drugie chce troszke zgubić, a niestety muszę być pilnowana.


A tak jeszcze przy okazji dla osób z Trójmiasta i okolic: Polecam Panią Anię http://www.mojafigura.pl/ oraz https://www.facebook.com/mojafigura ,  że aż mogę użyć tego określenia "Moją Panią Konsultant" :)

Niestety coś się stało i filmik...się poplątał....ale nagram, któryś z kolejnych dni...:)





wtorek, 6 sierpnia 2013

Plażing na Stogach.

 Miejsce leżakowania: przy brzegu.
Woda: ujdzie dało się zanurzyći pływać, przy większych falach tylko zanurzyć.
Otoczenie: palące matki wołające do dzieci "bo jak Cię pierd...", małzenstwo które prawie usiadło Ci na nogach bo może było tylko z 3m2 miejsca i ojciec drący się "Pola" "Faustyna" w ogromnych decybelach.

Dziki szał.....a piasek jest wszędzie teraz w domu....

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Poniedziałek...dla większości "Normalnie Pracujących" zmora....W poniedziałek pracę powinno się zacząć o 10, a najlepiej by było zaczać ją we wtorek...

Ja akurat pracowałam w niedziele i się bardzo cieszyłam (tak to jest egozim), że pogoda siadła w Trójmieście jeśli chodzi o słońce.

Dzisiejszy poniedziałek to dla mnie praca ale akurat zmiana nocna, wiec gdy po otwarciu oczu zobaczyłam, ze jest piękne błękitne niebo, w te pędę ogarnęłam sie i sruuuu....do Przywidza.

A jak tam było to pokazuje ten filmik:



Miłego dnia, życzy Egoistka Pafnucynka :)